POSEŁ KROPIWNICKI: DOTRZYMUJĘ SŁOWA!

– Nowi inwestorzy i miejsca pracy oraz realny wzrost płac i emerytur – to najważniejsze cele, które stawiam sobie w nowej kadencji Sejmu – mówi poseł Robert Kropiwnicki.

Już w niedzielę wybory parlamentarne. Ubiega się Pan w nich o poselską reelekcję. Gdyby miał Pan wskazać swoje najważniejsze osiągnięcia z ostatniej kadencji, to co by to było?
Po pierwsze budowa naszego odcinka drogi ekspresowej S3. To niewątpliwie najważniejsze wydarzenie ostatnich lat. Cieszę się, że moje zabiegi o wpisanie jej na listę rządowych priorytetów zakończyły się sukcesem. Skutecznie wspierałem też legnicki szpital w poszukiwaniu środków na rozbudowę. Dzięki temu wszyscy możemy się leczyć w lepszych i bezpieczniejszych warunkach. Po trzecie, cieszę się że mogłem pomóc ponad 1200 osobom, które skorzystały z mojego Biura Porad Prawnych. Cztery lata to wystarczająco dużo czasu by pokazać swoją aktywność i skuteczność. Myślę, że udało mi się zdać ten parlamentarny egzamin.

Budowa drogi ekspresowej S3, rozbudowa legnickiego szpitala i wparcie mieszkańców subregionu… a kwestie wykraczające poza nasze okolice?
Darmowa pomoc prawna w każdym powiecie, program „Praca dla młodych”, który pozwoli znaleźć zatrudnienie 100 tysiącom młodych Polaków, czy wprowadzenie 1000 zł rodzicielskiego miesięcznie – to tylko przykłady decyzji, które podjęliśmy w mijającej już kadencji Sejmu. Cieszę się, że jako przewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej i członek prezydium Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka miałem swój udział w ich tworzeniu.

No dobrze, a co w takim razie chciałby Pan zaproponować wyborcom w kolejnej kadencji?
Przede wszystkim zamierzam zabiegać o nowe miejsca pracy. Ważne by przyciągnąć nowych inwestorów i tworzyć jak najlepsze warunki dla obecnych. By tak się jednak stało, potrzebni są ludzie z doświadczeniem nie tylko w polityce, ale i biznesie. Ja takie posiadam. Pomogłem pozyskać ponad 200 mln zł środków zewnętrznych, z których znaczna część przeznaczona została właśnie na rozwój miejsc pracy w subregionie. Ale to nie wszystko. Inny priorytet to budowa obwodnicy Jawora i Bolkowa, Złotoryi i dokończenie obwodnicy Legnicy. Myślę, że już najwyższa pora by mieszkańcy tych miast mogli przemieszczać się po nich szybko, wygodnie i bez korków. Po trzecie, tak jak w mijającej kadencji udało mi się przyspieszyć remont dwora w Legnicy, tak też uważam, że najwyższa pora dokonać tego w przypadku wizytówki Jawora. A w Legnicy i Złotoryi ewidentnie brakuje ogólnodostępnego, krytego basenu, który dawałby rozrywkę i wypoczynek całej rodzinie. To moje propozycje dla mieszkańców tych okolic.

A dla wszystkich Polaków?
Moim zdaniem najważniejszym zadaniem rządzących powinien być realny wzrost płac i emerytur. Przez ostatnie lata wygraliśmy walkę z kryzysem ekonomicznym, ale to wcale nie oznacza, że wszystkim nam żyje się lepiej. Dlatego musimy zrobić co się da, by w kieszeniach Polaków zostawało więcej pieniędzy. Zmniejszenie podatków i kosztów pracy, wprowadzenie subsydiowanego zatrudnienia czy likwidacja umów śmieciowych – to tylko część działań, które będę wspierał w przyszłej kadencji.

Eksperci uważają, że przed nami najważniejsze wybory od lat. Zgadza się Pan z takim stwierdzeniem?
Oczywiście, to będą bardzo ważne wybory. W niedzielę nie tylko zdecydujemy o tym, kto stworzy rząd na kolejne 4 lata, ale również o tym, jaką pozycję zajmiemy w zmieniającej się Europie. Pamiętajmy, że wchodzimy właśnie w ostatni tak korzystny dla Polski okres unijnego wsparcia. Od tego kto będzie u steru, zależeć będzie czy wykorzystamy ten czas na wzmocnienie naszego rozwoju, jak chce Platforma Obywatelska, czy na podsycanie niechęci do innych i szukanie rewanżu za ostatnie lata w opozycji – jak chce nasza konkurencja. Podzielam zdanie większości Polaków, że naszemu krajowi nie potrzeba kłótni ani wewnątrz, ani na zewnątrz naszych granic.

Dziękuję za rozmowę.
Również dziękuję i zachęcam Państwa do udziału w niedzielnych wyborach. Będę wdzięczny jeśli po raz kolejny obdarzycie mnie Państwo zaufaniem. Myślę, że go nie zawiodłem. W ostatnich czterech latach wielokrotnie miałem okazje dowieść nie tylko swojej skuteczności, ale i tego, że dotrzymuję słowa.