Poseł Kropiwnicki: To były pracowite cztery lata

– Mijająca kadencja była bardzo dobrym czasem dla subregionu legnickiego. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, z którymi miałem okazję współpracować nad naszym wspólnym sukcesem – mówi poseł Robert Kropiwnicki.

Do wyborów parlamentarnych pozostał miesiąc. To dobry czas na podsumowanie minionych czterech lat. Czym dla Pana była kończąca się kadencja?
To był niewątpliwie pracowity czas. Pracowity, ale jednocześnie dający bardzo dużo satysfakcji. Trudno jej nie czuć widząc, że starania o jak najwyższą pozycję regionu przynoszą rezultaty oczekiwane przez mieszkańców. Dlatego cieszę się, że mogłem dbać o potrzeby mieszkańców naszego subregionu. Wiem, że nie byłoby to możliwe gdyby nie setki, jeśli nie tysiące, spotkań z przedstawicielami różnych zawodów, przedsiębiorcami czy samorządowcami. I za tę współpracę chciałbym tym wszystkim osobom serdecznie podziękować.

Jest Pan posłem społecznym, co oznacza, że za pełnienie swojej parlamentarnej funkcji nie pobiera Pan wynagrodzenia. Czy to dla Pana duża komplikacja?
Przede wszystkim to świadomy wybór. Dzięki temu, że nie jestem tzw. zawodowym posłem, częściej jestem w terenie niż w Warszawie. Mam większy kontakt z mieszkańcami. Mogę lepiej rozpoznać ich potrzeby i warunki w których żyją. Jednym słowem nie odrywam się od lokalnej rzeczywistości, co niestety dosyć często przydarza się naszym parlamentarzystom. W efekcie, jako społeczny poseł, mogę być dużo bardziej skuteczny.

No właśnie… porozmawiajmy o skuteczności. Co uważa Pan za swój największy sukces ostatnich lat?
Cztery lata to czas, w którym można bardzo wiele zdziałać. Zwłaszcza, gdy ma się odpowiednie doświadczenie parlamentarne i nie trzeba się „uczyć” od początku. Mam ten komfort, więc mogłem być bardziej skuteczny niż niejeden nowy parlamentarzysta. A jeśli o sukcesach mowa, jeden z ostatnich jest chyba najbardziej spektakularny – rozpoczęcie budowy naszego odcinka drogi ekspresowej S3. Cieszę się też, że mieszkańcy Legnicy, Jawora i okolic mogą się leczyć w przebudowanym, bardziej nowoczesnym szpitalu wojewódzkim, o co zabiegałem nie tylko jako poseł, ale również jako członek społecznej rady naszego szpitala. Z satysfakcją spoglądam na prawdziwą wizytówkę Legnicy, którą po latach starań stał się odnowiony legnicki dworzec.

Budowa dolnośląskiego odcinka drogi S3, remont szpitala, odnowienie legnickiego dworca…
To tylko najbardziej zauważalne efekty mojej parlamentarnej działalności. Oczywiście oprócz tego są dziesiątki innych, ważnych spraw, których na pierwszy rzut oka nie widać. Warto wspomnieć o funkcjonującym kolejną kadencję biurze porad prawnych. Tylko w ostatnich latach z jego pomocy skorzystało ponad 1200 osób. Dla wielu mieszkańców możliwość przedstawienia swoich problemów prawnikowi i otrzymania bezpłatnego wsparcia jest kwestią najwyższej wagi.

A zdarzyło się, że po spotkaniu z prawnikiem mieszkańcy chcieli jeszcze widzieć się z posłem?
Oczywiście. Praktycznie nie ma tygodnia, by ktoś nie zadzwonił lub nie przyszedł właśnie po to, by podzielić się ze mną swoimi problemami, albo opowiedzieć o tym co mu się podoba, a co nie. O szczegółach oczywiście opowiadać nie mogę, ale wiele z tych rozmów znajduje później swoje potwierdzenie w interpelacjach, czy zapytaniach które składam. Cieszę się, że dzięki tym spotkaniom mogę poznać potrzeby mieszkańców i na nie reagować. Tak też widzę swoją parlamentarną misję przez najbliższe cztery lata… by nadal być posłem skutecznym w rozwiązywaniu codziennych problemów mieszkańców subregionu.