POSEŁ KROPIWNICKI: WARTO BYĆ AKTYWNYM

– Od najmłodszych lat wpajano mi przekonanie, że warto być aktywnym i wspierać w tym innych. Droga, którą od tego czasu przebyłem, jest tego potwierdzeniem – mówi legnicki poseł PO Robert Kropiwnicki.

 

25 października wybory parlamentarne. Ubiega się w nich Pan o możliwość kontynuowania poselskiej funkcji. Politykiem nie zostaje się z dnia na dzień. Skąd w Panu takie zainteresowania?
Sam się czasami nad tym zastanawiam, ale odpowiedź jest chyba banalnie prosta. Wartości, które wpajano mi od najmłodszych lat krążyły wokół bycia aktywnym i zaangażowanym w pomoc innym. Sprawy ważne dla mieszkańców, inicjatywy sąsiedzkie czy decyzje podejmowane przez polityków różnych szczebli – o tych kwestiach mówiło się w moim domu od zawsze.

A kiedy zaczął Pan przejawiać swoją społeczną aktywność?
Pamiętam to jak dziś. Jako kilkunastolatek chodziłem do Zespołu Szkół Samochodowych w Legnicy. Już wówczas chciałem być przedstawicielem swoich koleżanek i kolegów w kontaktach z dyrekcją i nauczycielami. Liderskie umiejętności, których się wtedy nauczyłem, przesądziły o mojej dalszej życiowej drodze, zwłaszcza o zaangażowaniu w działalność społeczną.

W działalność społeczną, czy w politykę?
Najpierw w działalność społeczną. Chyba nikomu nie przyszłoby do głowy, by polityką nazwać zakończone sukcesem zabiegi o utworzenie w 1994 r. Parlamentu Uczniowskiego, wówczas jeszcze Województwa Legnickiego, czy pełnioną przeze mnie w tamtych czasach funkcję Rzecznika Praw Ucznia. Te dwa doświadczenia utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto być aktywnym. Kiedy patrzę na dzisiejszą młodzież, zaangażowaną w działalność organizacji pozarządowych, samorządy uczniowskie czy młodzieżowe rady, mam sporo satysfakcji wiedząc, że mogłem być jedną z osób, które na naszym terenie inicjowały podobne działania.

Rozmawialiśmy o przeszłości, pomówmy o przyszłości. Jakie cele stawia Pan przed sobą w nowej kadencji?
Przede wszystkim chcę kontynuować dotychczasowe działania, wykorzystując swoje parlamentarne doświadczenie dla dobra naszego subregionu. Nadal chcę wspierać osoby potrzebujące pomocy prawnej. W ostatnich 4 latach z mojego Biura Porad Prawnych skorzystało ponad 1200 osób. Mam nadzieję, że w kolejnej kadencji będzie podobnie. Ale najważniejszym wyzwaniem będzie wzrost wynagrodzeń Polaków. By to osiągnąć zlikwidujemy składki na ZUS i NFZ, a także będziemy kontynuować proces upraszczania podatków. Uruchomiony też zostanie program „Praca dla młodych”, który będzie wspierać młodzież w znalezieniu dobrej pracy. Jeśli tylko taka będzie wola mieszkańców, chciałbym również kontynuować moje wsparcie dla samorządów subregionu legnickiego w pozyskiwaniu nowych środków, inwestorów i kluczowych inwestycji.

O programie „Mieszkanie dla młodych” słyszałem, o programie dotyczącym pracy jeszcze nie. Na czym to będzie polegać?
To proste. Pracodawca, który zatrudni osobę do 30 roku życia na umowę o pracę, przez rok otrzymywać będzie zwrot kosztów pracy, podatków i innych składek. W sumie ponad 26 tys. zł rocznie. Dzięki temu subsydiowanemu zatrudnieniu bezrobocie wśród absolwentów szkół i młodzieży spadnie w przyszłym roku o 100 tysięcy, a zatem o jedną piątą. Co ważne, to nie jest obietnica wyborcza, tylko fakt. Program został już bowiem przyjęty, a na jego realizację w przyszłym roku przewidzieliśmy prawie 3 miliardy zł.

Jakieś dodatkowe warunki, które pracodawcy będą musieli spełnić?
O pierwszym już powiedziałem – musi to być umowa o pracę. Zależy nam, by do czasu całkowitej likwidacji tzw. umów śmieciowych, stały się one wyjątkiem a nie regułą. Po drugie, stworzone w ten sposób stanowisko będzie musiało przetrwać minimum 2 lata, co jest korzystne zarówno dla pracodawcy, jak i dla pracownika. Każda ze stron będzie więc zadowolona, a przy okazji skorzysta na tym państwo, ponieważ spadnie poziom bezrobocia i więcej pieniędzy zostanie w kieszeniach młodych Polaków i ich rodzin.

Dziękuję za rozmowę.
Również dziękuję i zachęcam wszystkich Państwa do pokazania swojej aktywności 25 października, podczas wyborów parlamentarnych.