Poseł Robert Kropiwnicki: S3 to nasz wspólny sukces

Rozpoczęte w naszym województwie prace nad budową drogi ekspresowej S3 pokazują, jak dużą rolę odgrywa współpraca na linii mieszkańcy-władza. Dziękuję wszystkim, którzy wsparli moje starania w tej sprawie – mówi poseł Robert Kropiwnicki.


Ruszają prace nad dolnośląskim odcinkiem drogi ekspresowej S3, która ma połączyć północ Europy z południem, a w Polsce Szczecin z Lubawką. Zdaniem wielu to dla naszego subregionu najważniejsza inwestycja od powstania KGHM. Co Pan o tym sądzi?

Doskonale rozumiem to podejście. Szybkie i wygodne połączenie naszego regionu z północą (a w przyszłości również z południem Europy), to dla mieszkańców Złotoryi, Legnicy czy Jawora nie tylko łatwiejsze dotarcie do Lubina, Polkowic i Głogowa czy dalej, nad morze, ale również szansa na nowy impuls inwestycyjny i przyciągnięcie tu nowych inwestorów i turystów. Nie od dziś przecież wiadomo, że nowoczesna infrastruktura drogowa jest warunkiem gospodarczego i społecznego rozwoju. Z tego punktu widzenia budowa drogi ekspresowej S3 to dla nas rzeczywiście przełomowe wydarzenie.

Część przetargów już rozstrzygnięto, inne czekają jeszcze na ostateczne decyzje. A kiedy będziemy mogli pojechać nową, ekspresową trasą?
O ile na odcinku Nowa Sól-Legnica właściwie wiadomo już wszystko, o tyle czekamy jeszcze na rozstrzygnięcia budowy tej drogi z Legnicy do Bolkowa. W tym ostatnim przypadku podpisanie umów z wykonawcami powinno nastąpić jeszcze w tym kwartale. Warto dodać, że szacunkowy koszt prac na Dolnym Śląsku to aż ok. 4 miliardy złotych. Tak olbrzymia kwota pokazuje, z jak dużym przedsięwzięciem mamy do czynienia. Jeśli wszystko ułoży się po naszej myśli, a jestem przekonany że tak właśnie będzie, nową trasą pojedziemy już w 2018 roku.

W tym miejscu chyba warto przypomnieć, że jeszcze w ubiegłym roku budowa dolnośląskiego odcinka tej drogi wcale nie była taka pewna. Na szczęście ostatecznie rząd uznał ją za jeden ze swoich priorytetów.
To prawda. Sytuację trochę skomplikowali nasi południowi sąsiedzi. Co zrozumiałe dolnośląski odcinek tej trasy musi być skomunikowany z czeskim, a ten został odłożony w czasie. Ale na szczęście udało nam się przekonać rząd, że i tak warto zainwestować w budowę S3 na Dolnym Śląsku. Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim mieszkańcom, którzy wsparli mnie w zabieganiu o tę decyzję. Dziesiątki maili czy telefonów w tej sprawie pokazują, jak ważną rolę w tego typu przypadkach odgrywa współpraca na linii mieszkańcy-władza. Dolnośląski odcinek S3 to nasz wspólny sukces!